| Wtorek, 9 marca 2010, godz. 11:01 Razor Point w DJ MAGU |
||
Łódzki duet po 10 latach działalności doczekał się debiutanckiego albumu „Deeper Wounds”, który ukazał się nakładem niemieckiej wytwórni Drone Audio. W zbliżającym się numerze polskiego DJ Maga znajdziecie recenzję i wiele ciekawostek prosto ze źródła. Nie wszystkie z nich zmieściły nam się do drukowanego Maga, więc postanowiliśmy podzielić się nimi tutaj. Oto zatem 3 pytania do Razor Point, odpowiada Adam cyzli Endero.
1. Podobno nagrywanie płyty przedłużało się m.in. ze względu na to, że używacie nietypowego sekwencera. Jakiego konkretnie? - Nie korzystamy z ustandaryzowanych sekwencerów takich jak Logic czy Cubase, które są najbardziej popularne i pozwalają na dużą wymienność plików projektowych. Jako sekwencera w pracy studyjnej używamy programu Jeskola Buzz, który jest współtworzony przez bardzo prężną społeczność programistów i muzyków, jest również darmowy ale jednocześnie jest mało popularny, głównie ze względu na nietypowy interfejs. Trzeba natomiast powiedzieć, iż Buzz był jednym z prekursorów programowej syntezy modularnej, czyli architektury opartej na idei łączenia wirtualnych instrumentów i efektów w ścieżki, podobnie jak ma to miejsce w "rzeczywistym" studio opartym np. na syntezatorach MIDI. Oprogramowanie jest bardzo specyficzne i czasem kapryśne, ale jest idealnie dopasowane do naszych potrzeb i sposobu pracy. 2. Czy sam słuchasz albumów tudzież kompilacji, jeśli tak, to które byś polecił? - Generalnie drum'n'bassu słucham ostatnio mało, ponieważ podczas prac okołoalbumowych słuchałem go na okrągło i chyba lepiej trochę odpocząć, zanim weźmiemy się za pracę nad nowym materiałem. Ale dostałem niedawno do odsłuchu wersję pra-pra-premierową kompilacji z Camino Blue, która wyjdzie w tym roku jako double cd (na drugiej płycie miks w wykonaniu PBK z wokalami Wiosny) i zapowiada się bardzo smakowite, atmosferyczne wydawnictwo. 3. Gdybyś mógł bez oglądania się na koszty zorganizować swoje urodziny, jakich didżejów widziałbyś obok siebie? - Na pewno byłaby to eklektyczna, pomieszana gatunkowo noc, którą rozpocząłby Richie Hawtin. Jego "Decks, EFX & 909" kilka lat temu zrewolucjonizowało w mojej głowie pojęcie "set didżejski". Następnie decki przejąłby Teebee, który jest dla Razor Point wzorcem metra w temacie drum'n'bassu. Potem zagraliby Autechre - ich koncert w Katowicach był dla mnie doświadczeniem niemal religijnym i chciałbym to przeżyć jeszcze raz. A na sam koniec, jako dłuuugi fadeout - z podobnych względów - Biosphere. |
||
Amygdalae |
Wasze komentarze do wpisu
~cinek / 9 marca 2010, godz. 12:34
Na Jeskoli Buzz stawiałem jakieś tam pierwsze kroki w produkcji. Full tego programu dołączony był do któregoś z numerów CD-Action :P Niezapomniana pajęczynka na środku heh Jak słychać można z niego wyciągnąć bardzo soczyste brzmienie, tym bardziej jeśli scena zajmująca się oprogramowaniem ciągle prężnie działa. Dobry kawałek :)
~LIS / 10 marca 2010, godz. 12:22
przyjemny numerek!
~olaooo / 10 marca 2010, godz. 18:16
wokale Wiosny? hmmm...szczerze mówiąc jakoś mi nie podchodzą!
a tak poza tym to dajecie rade chłopaki :D jestem dumna z takiego łódzkiego duetu ;)
~Serek / 11 marca 2010, godz. 11:03
slyszalem caly album i jest kosmiczny!! polecam
Dodaj swoją opinię

Magda: jestem Polką!
O Magdzie i innych światowej sławy artystach z polskimi korzeniami.
Festiwalowe szaleństwo 2010
Najlepsze klubowe wydarzenia tegorocznego lata w Polsce i na świecie.
Faithless
Ekskluzywny wywiad z Maxi Jazz dla polskiego DJ Maga
Powrót do Detroit
Historia gatunku od którego prawdopodobnie wszystko się zaczęło.
















