Piątek, 23 lipca 2010, godz. 14:29
Sonda DJ MAGA: gdzie bawicie się w wakacje? (konkurs)

Czy w wakacje bawicie się więcej i częściej niż w pozostałych częściach roku? Chodzicie do klubów? Jeśli tak, to jakich? Zaliczacie festiwale? Jeśli tak, to jakie i dlaczego?
Jak wygląda lato w wykonaniu polskiego klubowicza, miłośnika tanecznej muzyki elektronicznej? A może więcej czasu spędzacie na grillach, spotkaniach ze znajomymi, domówkach czy w pubach nad jeziorami albo morzem? Czy krążycie po Europie szukając wrażeń na zagranicznych imprezach/festiwalach?


http://www.radarradio.com.au/blog/wp-content/uploads/2009/12/summer-festival.jpg


Dajcie znać jak to u Was wygląda, najciekawsze wypowiedzi wydrukujemy we wrześniowym DJ MAGU, a oprócz tego nagrodzimy trzema ciekawymi płytami CD z nową muzyką.
Koniecznie albo się zalogujcie albo wpiszcie mejla.

Wasze komentarze do wpisu

~KD3 / 23 lipca 2010, godz. 14:48

u mnie tak samo jak zazwyczaj wylaczajac festiwale

czyli kluby jak ktos mega przyjezdza do stolicy albo jak gra jakis kumpel lub ja sam

w tym roku tylko i az Audioriver!!

potem bedzie walczyla moja skóra z Egipskim słońcem

kadetrzy@o2.pl

~baro4u / 23 lipca 2010, godz. 15:23

Niestety, ale wakacje to moja jedyna okazja do intymnego obcowania z elektroniką. Z racji mojego młodego wieku (16 lat), większość lokali z dobrą muzyką jest dla mnie na razie zamknięta, a jednak chęć usłyszenia swoich idoli na żywo jest ogromna. Pozostają mi festiwale i wieczna nadzieja, że nie będą sprawdzać dowodów. Całe szczęście, że w wakacje jest ich nagromadzenie. Czas błogiej kanikuły to dużo wolnego czasu, więc można pojeździć po Polsce w poszukiwaniu muzycznych doznań. Jak na razie - zaliczam, co się da ;) Bo niestety, na imprezach ze znajomymi w moim wieku, na muzykę, jaką ja słucham, nie mam co liczyć :/

~Driver / 23 lipca 2010, godz. 17:05

mam ten sam problem co (baro4u) tyle że mam 17 lat a bardzo bym chciał być na sunrise co roku słucham go i bardzo chce tam być szczegulnie na trancowej scenie jestem zakochany w trancie przez armina, a pozaty niemam z kim jechać;/ jedynie kluby

~Satletio / 23 lipca 2010, godz. 17:56

Ja już mam prawie wszystko co chcialem zaliczyc w tym roku za soba :) Selector(Boys noize, Faithless) , Open'er (2many djs, supra1 ) no i jeszcze czeka mnie Tauron Nowa Muzyka i z festivali to wszystko :]

Artus / 23 lipca 2010, godz. 18:47

tak zaliczam jeden event w roku we wakacje a jest to ElectroCity idealne nietypowe miejsce na 15 godzin dobrej zabawy przy tym różnorodność gatunków i wykonawców wspaniała organizacja dbająca o klienta i poprawiająca błędy z poprzednich lat... dbałość o sceny które zawsze są wspaniałe to trzeba zobaczyć :) chłopaki nie martwcie sie ja zacząłem przygodę eventowa w wieku 17 lat :) czyli rok temu :D a kluby hmmm najlepiej małe housowe małe imprezy z zagranicznymi dj'ami/producentami szykuje się na podbój europejskich klubów ale to jak bedzie samochód zeby do berlina jechać i dalej az do angli a moze i za ocean plany mam duże ale to trzeba najpierw zarobić... na fest imprezowanie

kll_23 / 24 lipca 2010, godz. 11:57

Hmm...w tym roku wakacje będę spędzał...niestety w pracy :(:/ dobrze, że chociaż weekendy mam wolne :) więc musowo jakaś imprezka "mała" ;) w tym roku to na pewno Sensation Polska ;) i ILNY ;) Pozdrawiam gorąco ludzi bawiących się w te wakacje na Sunrise Festival i Electrocity ;) może za rok i ja do Was dołączę ;)

~Bartas / 24 lipca 2010, godz. 15:01

W moim przypadku zazwyczaj było to imprezowanie ze znajomymi: jeziorko, plaża, a wieczorem na spokojnie gdzieś do baru, czy na małą domówkę. W tamtym roku letnie festiwale 'zaliczone' to Global Gathering i Dzień w Parku.
W tym roku trochę się pozmieniało, i jako że mam pracę to w dzień wolny poświęcam na odpoczynek, lub spędzenie czasu z rodziną.
Planowałem wybrać się na Tiesto KW, jednak wypalił mi w tym roku jedynie Global Gathering. Ale... kto wie, może EC? może inny festiwal? a może morze? :D

upliftinglover@gmail.com

~Emma / 24 lipca 2010, godz. 21:21

wakacje? spedzam je w gronie znajomych, dla ktorych w ciagu roku czesto nie ma wystarczajaco wielu wolnych chwil... wybieramy zdecydowanie swieze powietrze (cos, czego nie nadrobimy w chlodne zimowe wieczory). pobliskie jezioro zaprasza nas wlasciwie kazdego wieczora, czy mozna z tego zrezygnowac? ;) czasem tez zdarza sie odwiedziny w jakims okolicznym klubie ;) ...a z kolei z wielkich plenerowych eventow raczej rezygnujemy.

domininka90@wp.pl

~BOSS21 / 25 lipca 2010, godz. 22:34

Dla mnie wakacje to szczególny czas w którym mogę poświęcić się na szukaniu ciekawych imprez na moją kieszeń. Jestem studentem także nie zawsze mnie stać na dobry event :( W każdym bądź razie lato nastraja mnie w kierunku dobrego housu .Jest to muzyka która pozwala się zrelaksować w każdy dzień i każdy weekend bawię się w pobliskich klubach najczęściej . Planowałem wybrać sie na SF niestety nie udało mi się teraz chcę się wybrać na EC ;)
hubo.boss@op.pl
z Wakacyjnym pozdrowieniem ;)

~HeadOn / 26 lipca 2010, godz. 08:57

całe wakacje w pracy, teraz mam tydzień urlopu to remontuje mieszkanie więc chyba szału nie ma :(

global byłem i jak dopisze szczęście i znajda się fundusze to swój 4 tunnel też zalicze :)

pytanie kosztem farby czy dziury w panelach :p

marcin@headon.pl

RADEK SUNRISE / 26 lipca 2010, godz. 10:08

WAKACACJE W DOMU W PRACY NAD JEZOREM I OCZYWIŚCIE NA SUNRISE FESTIVAL - cały weekend przy trance ARMIN , ANDY , ALI , ASHLEY , GARETH, W&W , MARKUS, UMMET PIĘKNIE ZAGRALI - z CAŁĄ POWAGĄ NAJLEPSZY EVENT W POLSCE

~CK / 26 lipca 2010, godz. 10:14

Głownie sporty - rower, silownia wiecej czasu z dziewczyna, rozne wyjscia kino, dzialka, basen itp. Czasem skok na miasto.

~Macu / 27 lipca 2010, godz. 13:10

Właśnie wróciłem z Łeby - mocny tydzień zakończony imprezą z Neevaldem i MC Jacobem w Euphorii. Teraz w planach jest weekendowy wypad w góry i 14 sierpnia - Tunnel Electrocity. A w między czasie grille, piłka nożna, plażówka itp. :D Czy coś więcej .. wszystko zależy od wolnego w pracy ..

djmacu@gmail.com

~postscript@wp.pl / 27 lipca 2010, godz. 14:51

Nie sądzę, by letni okres jakoś szczególnie różnił się od pozostałej części roku. Tak, jak zawsze, wybieram jedną lub dwie duże imprezy, na których wybawię się do samego rana, a później wracam do pracy.
Wielkie eventy traktuję jako rodzaj odpoczynku od codzienności - biuro, garnitur i komputer. Całonocne szaleństwo przy najlepszej głośnej muzyce, uwielbiani DJe i ludzie, którzy też lubią taką muzykę - tego wszystkiego nie ma na co dzień, więc tym bardziej się to docenia, gdy raz na jakiś czas kupi się bilet i jedzie. Tego lata byłem już na Tiesto. Przede mną jeszcze Electrocity.

Mister_X / 28 lipca 2010, godz. 17:42

Wakacje w klubach poza imprezami startującymi, flagowymi(jedna większa w letnim sezonie) i kończącymi z reguły nie dzieje się raczej nic ciekawego. Dlatego, skupiam się na festiwalach, domówkach, grillach, jeziorkach etc ze znajomymi. W tym sezonie jak do tej pory byłem na Globalu i Sunrise ale przede mną jeszcze Electrocity oraz Summer Sound Carnival i na pewno mniej lub więcej niezaplanowanych jeszcze spotkań ze znajomymi w bardziej konwencjonalnych miejscach- oczywiście przy dźwiękach edm! :)
I tak oto mija kolejne lato u jednego z polskich miłośników muzyki elektronicznej ;)

~Rafał DJ Black / 30 lipca 2010, godz. 02:51

Widzę że słucham innej muzyki niż inni :) Zaliczyłem juz Toxicator, teraz czekam na Tunel i na Brainstorm który szykuje się wyśmienicie :) A tak to praca, znajomi, dziewczyna i kluby, głównie e2000 bo mam blisko a podoba mi się tam chociaż sądze że macie złe opinie o tym miejscu :)
Pozdrawiam wszystkich :)

~mynek116 / 2 sierpnia 2010, godz. 12:47

ja sie bawie tam gdzie mi sie podoba nie potrzebuje imprezy klubu czy czegokolwiek zakladam słuchawki mp3->play i juz sie bawie

~Angie / 12 sierpnia 2010, godz. 13:33

W tym roku jedyną moją imprezą było Audioriver. Po raz pierwszy i na pewno nie ostatni zawitałam na ten festiwal. Oprócz kilku niedociągnięć organizacyjnych mogę szczerze uznać go za najlepszą polską bibę spośród wszystkich 45, na których byłam :) muzycznie czuję się spełniona... Spor!!!!, Noisia, SMD, Xilent, Karotte, Hadouken, Anthony Rother, Plastikman... po prostu bajka! Poza tym sympatyczni ludzie, którzy jadą dla muzyki, a nie po to by się wylansować i wrzucić kolejne "słitaśne" foteczki na portale społecznościowe. Nie wpominając już o tym, że zazwyczaj tacy "lansiarze" nie mają kompletnie pojęcia kto akurat stoi za DJ-ką. Życzę każdej osobie słuchającej ambitniejszych dźwięków niż radiowe hity zawitania na tę imprezę, bo naprawdę warto.
Pozdrawiam serdecznie :)

~vcv / 30 sierpnia 2010, godz. 18:19

letnie zabawy
http://www.youtube.com/watch?v=Y0Z-XrkyxCw

Dodaj swoją opinię



Kod weryfikacyjny: captcha

Podpis:

Magda: jestem Polką!

O Magdzie i innych światowej sławy artystach z polskimi korzeniami.

Festiwalowe szaleństwo 2010

Najlepsze klubowe wydarzenia tegorocznego lata w Polsce i na świecie.

Faithless

Ekskluzywny wywiad z Maxi Jazz dla polskiego DJ Maga

Powrót do Detroit

Historia gatunku od którego prawdopodobnie wszystko się zaczęło.