| Wtorek, 20 kwietnia Polski label S!te Records wydał świetną kompilację |
||||
Znów musimy napisać te słabo brzmiące, ale jednakowoż prawdziwe słowa: „takie rzeczy w naszym kraju nie zdarzają się często”. Tym razem mamy na myśli kompilację wydaną prze polską wytwórnię, konkretnie trójmiejskie S!te Records, należącą do DJ-a Deckarda. Na tej składance znajdziecie też kilku gości z zagranicy - XDB (Sistrum/Metroplex/Wave), Syrinx (Rush Hour/ Delsin), Liquid Level (Deepindub/Thinner), Yasuo Sato (Logos/3rd Wave Music) i Piero Russo (Emphasis Rec.). Już sama nazwa wskazuje - 'Sad Electronics' - że muzyka będzie dość melancholijna i tak jest w istocie - dużo przestrzeni i dużo głębokich dźwięków sąsiadujących z dobrymi groove'ami, naprawdę warto się nomen omen: zagłębić.
Nas jednak bardziej interesują rodzimi producenci – wśród nich znani już z łamów DJ MAGA Kuba Sojka, Deckard, Electribalt oraz Vitalis Popoff. Jak pisze do nas S!te Records: “S.E. 4 to już czwarta część cyklu naszych kompilacji. Składanka ta nie zamyka się w jednym stylu, dostarczając pełnąo gamę muzycznych wrażeń - estetycznych, dających do myślenia, a także, po prostu – służących zabawie. Artyści, którzy wzięli udział w niniejszym wydawnictwie, to pełne spektrum indywidualności polskich, jak i zagranicznych”. Poniżej link do fragmentów tej bardzo ciekawej płyty, na której przeplatają się klimaty Detroit techno, deep house, progressive i nie tylko. |
||||
juno player |
||||
| promoSE4 by siterec Promo na soundcloud |
||||
Promo na youtube |
||||
| komentarze: 6 | ||||
| Czwartek, 15 kwietnia Polska TOP 9 numer jeden: Jurek Przeździecki |
||
Zakochaliśmy się w tym kawałku od pierwszego przesłuchania – nakładem Boshke Beats ukazuje się EP zapowiadające album Jurka Przeżdzieckiego, który ma się pojawić jeszcze przed wakacjami, nakładem wytwórni Whirpoolsex. Po takiej zapowiedzi odliczamy dni ze zniecierpliwieniem. O remiksy postarali się Paul Brschitsch i Jacek Sienkiewicz, ale żaden z nich nie przebił oryginału. Oto co napisaliśmy o tym tracku w drukowanym Magu: „Tarantino techno? Brzmienie gitary, dzięki któremy ten kawałek przeszywa, może niektórym skojarzyć się ze ścieżką dźwiękową do „Truposza” z Johnnym Deppem i wiosłem Neila Younga w rolach głównych. Prawdziwa perełka osadzona na krwistym i posuwistym techno beacie, równie intensywnym jak duszna aura wytworzona z pomocą wspomnianej spogłosowanej gitary. Z jednej strony niepokój, z drugiej radocha obcowania z nietypowymi dźwiękami, Undergroundowo, a jednak porywająco”. Zgadzacie się? Dla nas 10/10. |
||
Original Mix |
||
| komentarze: 25 | ||
| Czwartek, 15 kwietnia EP Tygodnia (Świat): Lindstrom & Christabelle & Prins Thomas |
||
To już druga partia remiksów nagrania „Can't Stop”, na którą warto zwrócić uwagę głównie ze względu na niesamowity remix Prins Thomas. Ten utalentowany Norweg (na zdjęciu poniżej) właśnie wydaje album, o którym na pewno w tym miejscu jeszcze przeczytacie. Na „Remixes II” popełnił kolejny w swojej karierze remix, który można określić mianem „genialny”.
Mamy nadzieję, że zgodzicie się z nami – to prawdziwie kosmiczna fuzja oldschoolowego disco, funku i wielu innych brzmień, przywołujących muzykę dyskotekową sprzed lat, a jednocześnie świetnie sprawdzającą się na parkietach, gdzie cosmic disco ma coraz więcej do powiedzenia. Prins Thomas wyrasta na jedną z najważniejszych postaci dzisiejszej sceny tanecznej (choć album to zupełnie inna para kaloszy, bliżej kosmicznego rocka niż disco) – przy okazji, jeśli jeszcze nie mieliście okazji, sprawdźcie koniecznie poprzednie remiksy tego pana, z których każdy jest oryginalny i świeży, mimo że jego brzmienia w większości nawiązują do tradycji sprzed 30 z okładem lat. Wersja Idjut Boys nie wniosła wiele nowego, w dużej mierze opiera się na dźwiękach z oryginału. |
||
Idjut Boys Remix |
||
Prins Thomas |
||
| komentarze: 1 | ||
| Środa, 14 kwietnia Konkurs DJ Only: zadaj jedno pytanie didżejowi |
||
Już od kolejnego numeru DJ MAGA wprowadzamy blok poświęcony tylko i wyłącznie didżejom. Wszystkie klubowe magazyny i portale świata koncentrują się siłą rzeczy (premiery singli, remiksów, albumów) na producentach, a didżeje pozostający tylko didżejami są nieco w cieniu. Spróbujmy trochę nadwyrężyć tę tendencję i oddać głos ty, którzy miksują muzykę dla naszej przyjemności i zabawy.
DJ Only to będzie nowy, stały blok w DJ MAGU, w którym będziemy zadawać pytania kilku didżejom, głównie rezydentom klubów choć nie tylko. Chcielibyśmy, żeby te pytania płynęły z samego serca clubbingu czyli parkietu, a co za tym idzie od Was. Prosimy więc wyobrazić sobie, że macie przed sobą swojego ulubionego didżeja i możecie mu zadać jedno, jedyne pytanie. Jak by ono brzmiało? P.S. Wpisujcie swoje mejle, wśród wszystkich rozlosujemy 3 single z nową muzą. |
||
| komentarze: 51 | ||
| Środa, 14 kwietnia EP Tygodnia (PL): Fusion F & Come T |
||
Fusion F & Come T – Techlife / Deeplife
To na pewno nie trance, ale w czasach, gdy „Papillona” promuje przede wszystkim Digweed, a muzycy - podobno - trancowi szukają wytrychów w housie, nic nie jest jasne. „Techlife” próbuje udowodnić, dlaczego dwaj warszawscy wykonawcy znaleźli się w szeregach GU. Balansując pomiędzy tech house’em a progressive’em nowej ery, słyszymy prężnie rollujące syntezatory, a więc istotny fragment estetyki Guya J i Saiza z konkurencyjnego Bedrock. Odważna stopa nie góruje natomiast w nostalgicznym „Deeplife”, w którym na postępującą dramaturgię składają się uwydatnione partie smyczkowe i powracające pogłosy. Maksymalistyczny „Lamur” w ubiegłym roku połączył gusta najróżniejszych didżejów. Kto wie, może i „Techlife” okaże się podobnym „kompromisem”? 8/10 (Hubert Maćkowiak) |
||
Techlife |
||
Deeplife |
||
| komentarze: 13 | ||
| Środa, 14 kwietnia Ripperton sentymentalny, lecz nie ckliwy |
||
Ripperton – Niwa
Wydaje się, że po zeszłorocznym lawinowym skoku popularności Green na fali sukcesu Jorisa Voorna dokładnie takiego albumu potrzebowała ta holenderska oficyna. Stonowanego, ale nie bez wyrazu. Sentymentalnego, lecz nie ckliwego. Momentami jest może zbyt rozmyty, nieuchwytny, bo choć Ripperton żongluje stylistyką, to szczególnie nie poświęca się zintensyfikowaniu budowanego klimatu. Właściwa detroit motoryka pojawia się tylko na krótko („Ecotone”), przez co zapewnienia autora o syntezie różnorodnych dźwięków, których symbolem miał być tytułowy ogród, są mimo wszystko zbyt optymistyczne. W ujmującej elektronice o łagodnym tonie szwajcarski muzyk porusza się jednak z nieopisaną lekkością, co w kilku minutach streścił w epickim „The Sandbox”. Dlatego też „Niwa” to zarówno wyczerpujące podsumowanie jego dotychczasowej kariery, jak i ekscytująca przepustka w nieznane. 9/10 (Hubert Maćkowiak) |
||
The Sandbox |
||
| komentarze: 1 | ||
| Wtorek, 13 kwietnia Album tygodnia (do wygrania): Novika 'Lovefinder' |
||
Ta płyta światło dzienne ujrzała już kilka tygodni temu, ale w cyklu „Album tygodnia” w pierwszej kolejności postanowiliśmy przedstawiać Wam albumy rodzimej produkcji, które ukazały się jak dotąd w tym roku, więc nie można zapomnieć o przesympatycznej propozycji Noviki. To muzyka taneczna dla dorosłych, na pewno nie na głośne imprezy z szybką i mocną muzyką, więc tym bardziej pasuje na polski refleksyjny tydzień. Oto nasza recenzja: Novika – Lovefinder
Nigdy dotąd nie słuchałem Noviki z taką przyjemnością. Może się starzeję, bo „Lovefinder” to dojrzały materiał wycelowany w kulturalne gusta trzydziestolatków z dużych miast. Elektroniczne beaty są leciutkie jak piórko, aranżacje momentami zachwycające – słychać wprawne dłonie kilku wybitnych polskich producentów, w tym mistrza studyjnej konsolety Bogdana Kondrackiego (wystrzelił dzięki albumom Anii Dąbrowskiej). Doskonale wypadają również numery nagrane przez dużo młodszych: Emade i Maximiliana Skibę, który po przygodach z podziemnym disco pewnie już zagrzeje sobie miejsce w mainstreamie. Jego „Lovefinder” i „Strangers” to jedne z najmocniejszych punktów płyty. Większość kawałków oparta jest o stricte taneczne rytmy, choć trudno tu mówić o parkietowych killerach, chyba że mówimy o imprezie, gdzie utwory Noviki miksowane byłyby z trackami Roisin Murphy czy Goldfrapp. Udany krążek, trzy kwadranse dla ceniących sobie elektronikę w wersji subtelnej. 8/10 (Jarek Janiszewski) P.S. Mamy dla Was jeden egzemplarz tego krążka, wylosujemy go wśród wszystkich, którzy napiszą co myślą o takiej muzyce i czy wyobrażają sobie zabawę przy takich dźwiękach. |
||
Miss Mood |
||
| komentarze: 17 | ||
| Poniedziałek, 12 kwietnia Na smutno: Air - Virgin Suicides |
||
Air – Virgin Suicides
Trochę więcej niż 10 lat minęło od premiery debiutanckiego filmu Sofii Coppoli i soundtracka stworzonego przez francuski duet Air. Jedna z pierwszych płyt, które przyszły mi do głowy, gdy szukałem jakiegoś smutnego soundtracka do przygnębiającej ostatniej soboty, kiedy jakoś nie miało się ochoty na skoczne i wesołe dźwięki. Właściwie cała ta ścieżka dźwiękowa spowita jest gęstą melancholią, smutnymi sekwencjami akordów, patetycznymi, niemal żałobnymi wstawkami – to jednak nie powinno nikogo dziwić, w końcu to muzyka do wybitnie smutnego filmu o siostrach Lisbon, które postanawiają popełnić samobójstwo w obliczu złego traktowania przez rodziców. Brzmieniowo właściwie cały album przypomina rok 1970 i ówczesne dokonania Pink Floyd (choćby z „Atom Heart Mother”) - muzyka pięknie snuje się przez 40 minut, z jakąś subtelnością i gracją, no i smutkiem. Szkoda, że tak krótko – zwłaszcza, że kilka muzycznych tematów powraca tu więcej niż raz, przez co materiał wydaje się jeszcze krótszy. Na pewno warto jednak posłuchać dwóch kompozycji, które zamieścicilśmy poniżej – najpierw klip do singla promującego soundtrack „Playground Love”, a na koniec absolutnie wstrząsający kawałek muzyki – zwłaszcza dla tych, którzy widzieli film i tych, którzy świetnie radzą sobie z językiem angielskim. Choć i sama warstwa muzyczna na pewno robi wrażenie. Polecamy.
|
||
Playground Love |
||
Suicide Underground |
||
| komentarze: 3 | ||
| Poniedziałek, 12 kwietnia Melancholijna elektronika: nowy Massive Attack |
||
Tydzień z melancholiną elektroniką to nasza odpowiedź na Żałobę Narodową. Zapraszamy w podróż po zarówno kultowych, jak i tych mniej znanych albumach z muzyką elektroniczną o melancholijnym, refleksyjnym zabarwieniu. Czekamy też na Wasze propozycje, a nasze rozpoczynamy od rzeczy dość świeżej a mianowicie od ostatniego, wydanego po 7 latach przerwy albumu Massive Attack. Oto nasza recenzja z ostatniego DJ MAGA: Massive Attack – Heligoland
Świetny, rzetelny album legendarnego kolektywu. Ale nic ponadto, choć to bardzo dużo. Pomimo, że obecnie MA to już właściwie jeden człowiek – Robert Del Naja, to jego najnowsze dzieło nie pozbawione jest oryginalnego klimatu charakterystycznego dla pozostałych (byłych) członków grupy , jak choćby Tricky’ego. Massive Attack z pewnością wpisują się w światową tendencję, która wskazuje na to, że uznane dzisiaj tuzy nie wniosą już niczego rewolucyjnego do współczesnej muzyki. Odcinanie kuponów to może za dużo powiedziane, bo „Heligoland” zaskakuje niejednokrotnie, a momentami wręcz zachwyca, jednak nie powala. Czuć tu wyraźnie, że czasy prostych i w swojej prostocie genialnych produkcji w klimacie „Teardrop” czy „Karmacoma” już dawno minęły, jednak mroczna, depresyjna wręcz (choćby otwierające „Pray For Rain”), masywna atmosfera wieje z albumu intensywnie wszerz w wzdłuż. Słuchając albumów wykonawców legendarnych przed odpaleniem płyty trzeba sobie zadać proste pytanie: Czego właściwie oczekujemy? Ja nastawiłem się na dobry, wyrazisty i „massivowy” materiał i go dostałem. 8/10 (Marcin Piątyszek) |
||
Atlas Air |
||
Psyche |
||
| komentarze: 4 | ||
| Czwartek, 8 kwietnia Jeff Mills w Poznaniu i Katowicach - bilety rozdane! |
||
Jeff Mills to postać niemalże mityczna. Jeden z prekursorów Detroit techno, żywa legenda Motor City i prawdziwa ikona muzyki elektronicznej. Aż trudno uwierzyć, że ten pan już w przyszłym tygodniu pojawi się dwukrotnie w naszym kraju. Jeden z założycieli kultowego Underground Resistance, z pomocą Mike'a Banksa i Roberta Hooda stworzył podwaliny pod współczesne techno. Mills to jednak nie tylko techno – w swojej karierze zajmował się już m.in. muzyką filmową, awangardową i symfoniczną. To człowiek-instytucja, funkcjonujący niejako na obrzeżach rynku, ale dzięki wierności ideałom pozostający ponad wszystkim, co dzieje się w dzisiejszej elektronice. Dawno nie miał parkietowego przeboju na miarę legendarnego „The Bells” i pewnie już nigdy takiego się nie dorobi – od wielu lat próbuje rozszerzać granice muzyki elektronicznej i muzyki w ogóle. Jak piszą organizatorzy imprezy: „Przyglądając się nowym wydawnictwom na przestrzeni ostatnich kilku lat zaobserwować można daleko idącą wielowątkowość. Elektroniczne symfonie, muzyka avangardowa i wreszcie stricte klubowe epizody. Wszystko to zgrabnie włączone w wydawnictwa multimedialne jak chociażby The Exhibitionist. Mimo upływającego czasu Mills ciągle jest ciekawy świata i głodny nowych wyzwań, i to właśnie czyni z niego najbardziej frapującą postać światowej elektroniki. Wizyta Jeffa Millsa jak i cała jego trasa promująca nowy koncept album „Sleeper Wakes” / Axis Records/ odbywa się w ramach projektu zbudowanego wokół idei wielkiej zmiany, którą niosą ze sobą w kosmologii ułożone cyfry 01.01.10.”
Zbliża się więc najważniejszy weekend roku, z czym zapewne zgodzą się wszyscy, dla których ambitne techno jest ważną częścią życia. Spotkanie z Jeffem Millsem na pewno należeć będzie do tych, które zapamiętacie na długo. Przypomnijmy, że legenda Detroit najpierw zagra w poznańskim Eskulapie 9 kwietnia, a dzień później w Szybie Wilson w Katowicach. W związku z tym, że organizacja jego występu to bardzo kosztowne przedsięwzięcie, z wielkim trudem udało nam się zorganizować dla Was wejściówki. Udało się jednak i możemy z radością rozpocząć konkurs, w którym do wygrania dwa bilety na Millsa do Poznania i dwa bilety na Millsa w Katowicach. Pytanie konkursowe: czym jest dla Was Detroit techno? ____________________________ Edit czwartek 8 kwietnia 17:21 Laureaci: Poznań: Katowice: 1. Sylwester Młynarczyk Gratulujemy i życzymy mocnych wrażeń! |
||
Mills z orkiestrą |
||
| komentarze: 30 | ||

Magda: jestem Polką!
O Magdzie i innych światowej sławy artystach z polskimi korzeniami.
Festiwalowe szaleństwo 2010
Najlepsze klubowe wydarzenia tegorocznego lata w Polsce i na świecie.
Faithless
Ekskluzywny wywiad z Maxi Jazz dla polskiego DJ Maga
Powrót do Detroit
Historia gatunku od którego prawdopodobnie wszystko się zaczęło.

- Thomas Langner w deep housowej czołówce
15 minut temu - Post-dubstepowa rewelacja: Mount Kimbie (album do wygrania!)
16 minut temu - Petersky rozdaje muzykę
15 godzin temu - Phatt Sounds Night w Poznańskim IQ - Konkurs!
24 godzin temu - Kosik i Czechowski na jednej EP-ce
64 godzin temu - Spowolniony Justin Bieber ambientowym arcydziełem
95 godzin temu - Nowe klipy: Mount Kimbie vs. Martyn
96 godzin temu - Szukamy najlepszych utworów na drugim 'Poland Calling' - konkurs
113 godzin temu - Flashback - drugie odkrycie Sentence Records
117 godzin temu - Elektroniczne klasyki w fortepianowych wersjach! (konkurs)
122 godzin temu

Gdzie jest najwięcej dobrych klubów?




























