Wtorek, 9 marca
'Detroit - It's Alive' - wejściówki do katowickiego INQ

Do katwockiego klubu INQbator chyba jeszcze nie rozdawaliśmy zaproszeń. Czas był więc najwyższy, bo w ten weekend zapowiada się gratka dla fanów szlachetnych brzmień Detroit techno. Zaprasza nasz znakomity producent Kuba Sojka.

Już w sobpierwsza edycjotę pierwsza edycja nowego cyklu "Detroit-It's Alive!". Specjalnie na tą okazję organizatorzy zaprosili Deckarda oraz Essenca z Trójmiasta, a towarzyszyć im będą miejscowi live performerzy oraz DJ-e: Kuba Sojka, Chine, A-rec & Plex. Jeżeli chcecie wybrać się na tę bibę zupełnie za darmo, wpisujcie imiona i nazwiska w komentarzach. Losowanie w piątek o 10:00.


Deckard - Network
  komentarze: 4
Wtorek, 9 marca
Razor Point w DJ MAGU

 Łódzki duet po 10 latach działalności doczekał się debiutanckiego albumu „Deeper Wounds”, który ukazał się nakładem niemieckiej wytwórni Drone Audio. W zbliżającym się numerze polskiego DJ Maga znajdziecie recenzję i wiele ciekawostek prosto ze źródła. Nie wszystkie z nich zmieściły nam się do drukowanego Maga, więc postanowiliśmy podzielić się nimi tutaj. Oto zatem 3 pytania do Razor Point, odpowiada Adam cyzli Endero.

dscf1387zmn0cc.jpg

1. Podobno nagrywanie płyty przedłużało się m.in. ze względu na to, że używacie nietypowego sekwencera. Jakiego konkretnie?

- Nie korzystamy z ustandaryzowanych sekwencerów takich jak Logic czy Cubase, które są najbardziej popularne i pozwalają na dużą wymienność plików projektowych. Jako sekwencera w pracy studyjnej używamy programu Jeskola Buzz, który jest współtworzony przez bardzo prężną społeczność programistów i muzyków, jest również darmowy ale jednocześnie jest mało popularny, głównie ze względu na nietypowy interfejs. Trzeba natomiast powiedzieć, iż Buzz był jednym z prekursorów programowej syntezy modularnej, czyli architektury opartej na idei łączenia wirtualnych instrumentów i efektów w ścieżki, podobnie jak ma to miejsce w "rzeczywistym" studio opartym np. na syntezatorach MIDI. Oprogramowanie jest bardzo specyficzne i czasem kapryśne, ale jest idealnie dopasowane do naszych potrzeb i sposobu pracy.

2. Czy sam słuchasz albumów tudzież kompilacji, jeśli tak, to które byś polecił?

- Generalnie drum'n'bassu słucham ostatnio mało, ponieważ podczas prac okołoalbumowych słuchałem go na okrągło i chyba lepiej trochę odpocząć, zanim weźmiemy się za pracę nad nowym materiałem. Ale dostałem niedawno do odsłuchu wersję pra-pra-premierową kompilacji z Camino Blue, która wyjdzie w tym roku jako double cd (na drugiej płycie miks w wykonaniu PBK z wokalami Wiosny) i zapowiada się bardzo smakowite, atmosferyczne wydawnictwo.

3. Gdybyś mógł bez oglądania się na koszty zorganizować swoje urodziny, jakich didżejów widziałbyś obok siebie?

- Na pewno byłaby to eklektyczna, pomieszana gatunkowo noc, którą  rozpocząłby Richie Hawtin. Jego "Decks, EFX & 909" kilka lat temu zrewolucjonizowało w mojej głowie pojęcie "set didżejski". Następnie decki przejąłby Teebee, który jest dla Razor Point wzorcem metra w temacie drum'n'bassu. Potem zagraliby Autechre - ich koncert w Katowicach był dla mnie doświadczeniem niemal religijnym i chciałbym to przeżyć jeszcze raz. A na sam koniec, jako dłuuugi fadeout - z podobnych względów - Biosphere.


Amygdalae
  komentarze: 4
Piątek, 5 marca
10 lat Work It Baby - recenzja i rozwiązanie konkursu

Kris Menace - Work It Baby 10th Anniversary
(Work It Baby)


Rozmarzone disco dla fanów wolnego Daft Punk

W Internecie znajdziecie informację, że Work It Baby to label electro-housowy. Jeśli to faktycznie ten nurt, to jego bardzo specyficzna, oldschoolowa wersja. I w wielu momentach na wskroś francuska, jak pochodzenie wytwórni. Ale też do pewnego stopnia amerykańska - to w końcu w dużej mierze w USA w latach 70. powstała kopalnia funkowo-disco-soulowych hitów, które zapomniane na długie lata, wracają teraz w nowych szatach. A czasem nawet w postaci żywcem wyciągniętej z najlepszych czasów Jackson 5, KC & The Sunshine Band czy - szukając na półce z bardziej syntetycznymi brzmieniami - Giorgio Morodera.

Jest też szczypta włoskiej, dyskotekowej melancholii, przypominająca przeboje Italo Disco z kolejnej dekady - czy ktoś przewidział powrót tej obciachowej wówczas stylistyki do łask, a nawet koneserskich kolekcji płyt? Inspiracje wspomnianymi przed chwilą dekadami lat 70. i 80. przepuszczone są tu przeważnie przez filtr lat 90. (french house) i kolejnych (melancholijne, francuskie electro i disco), w związku z czym bardzo często mamy wrażenie obcowania z materiałem Daft Punk z czasów „Discovery” i „Human After All”. Polecam to 35-częściowe podsumowanie działalności wartościowego labela, pełne ciepłej, inteligentnej muzyki elektronicznej, bardzo rozmarzonej i zapatrzonej w przeszłość. Czysty relaks. Płyta ukazuje się w świetnym momencie - disco w każdej postaci powraca na parkiety, na pewno wielu didżejów preferujących nienachalne i nostalgiczne brzmienia, odkryje dla siebie katalog Work It Baby.


8/10 (Marcin Żyski)

Uwaga, płytę otrzymuje: Piotr Januszek.
Czekam na adres marcin@djmag.pl.

  komentarze: 2
Piątek, 5 marca
Wejściówki na Roniego Size'a i Surgeona rozdane

Odpowiadając na Wasze prośby, teraz konkursy wejściówkowe rozwiązywać będziemy w piątek tuż po 10. Tak, byście zdążyli się nastawić na wieczór i zorganizować odpowiednio silną ekipę. W tym tygodniu mieliśmy dla Was wejściówki na dwie bardzi wyjątkowe imprezy z dwiema wielkimi postaciami elektronicznego świata. Oto wyniki:

http://worshipmusicshouldsoundlikethis.files.wordpress.com/2009/06/clubbing.jpeg

Roni Size @ Piekarnia Warszawa

1. Filip Abramczyk

2. Kamil Kazubek

 

Surgeon @ Eskulap Poznań

1. Samuel Graczkowski

2. Iwona Łazaruk

3. Marcin Krawiec

Gratulujemy i życzymy silnych wrażeń!

  komentarze: 5
Czwartek, 4 marca
Time Warp 2010: rozwiązanie konkursu!

Już 27 marca jedna z najbardziej wyczekiwanych w Polsce zagranicznych imprez! Time Warp 2010 w Mannheim to prawdziwy zlot fanów techno z całej Europy. Kultowy event jak zwykle oszałamia line-upem, a ci, co już byli, widzieli i słyszeli, co tam się dzieje, twierdzą, że to i tak nic w porównaniu do klimatu, jaki panuje na tej wyjątkowej imprezie. Laurent Garnier, Richie Hawtin, Ricardo Villalobos, Sven Vath, Chris Liebing, Magda to tylko niektóre postaci, które przyciągają również sporą rzeszę polskich fanów. W ostatnim numerze DJmaga ogłosiliśmy konkurs, w którym do wygrania były cztery pojedyncze wejściówki, czas jest najwyższy, żeby rozwiązać ten konkurs i uszczęśliwić cztery osoby, które pewnie i tak znalazłyby się w Mannheim, a w tym układzie zaoszczędzą kilkadziesiąt euro na własne wydatki. Oto laureaci konkursu i ich uzasadnienia:

http://download.wme.com.pl/plakaty/time_warp_2010.jpg


Paweł Chałupa
Wybór jednej postaci z tegorocznego składu na Time Warp jest praktycznie niemożliwy. Po każdym artyście można spodziewać się 150% możliwości - ta impreza to coroczny przekrój tego, co najlepsze w muzyce technicznej. I kto by tam nie zagrał - zagra najlepiej jak tylko potrafi. To prawdziwa minimalistyczna mekka, nie wyobrażam sobie aby jakikolwiek z dj-ów odpuścił sobie to wydarzenie - bądź co bądź, to jedno z największych tego typu w Europie. Jeśli miałbym jednak przystawiona spluwę do skroni - odpowiem, że Karotte. Powody są trzy. Pierwszy - nigdy wcześniej nie widziałem go na żywo. Chęć poznawania nowych artystów jest w moim przypadku naturalną reakcją wynikającą z zajawki pod tytułem muzyka elektroniczna. Powód nr. 2 - jego sety. Cały świat od dłuższego czasu toczy bitwę pod tytułem CD vs Vinyl - jak dla mnie – bez sensu. Carl Cox kiedyś powiedział, że nieważne z czego grasz, ważne jak. W przypadku Karotte technika może i nie jest najważniejsza, a selekcja tracków. Przesłuchując jego setów nie chciało mi się wierzyć, że można tak opowiadać historie. Jak wytworny malarz dobiera kolory i tworzy z nich arcydzieło. W tym wypadku zdanie Coxa zmieniłbym na "nieważne z czego ani jak grasz, ważne co". Ostatni powód - osobowość. Karotte to dzisiaj już legenda, artysta kompletny który zarówno jako dj jak i artysta osiągnął wiele. To widać również podczas jego występów - unikatowych, oryginalnych, dzikich. Karotte dzisiaj może sobie pozwolić na bycie jednym z nas - szalejącym na parkiecie freakiem ;) Poza mixem nie robi kompletnie nic - puszcza kawałek i zaczyna się przez kolejne 3-4 minuty bawić z publicznością. Takie podejście do muzyki może mieć również wrogów - przy tym jednak co gra Karotte, w jego wypadku jest to niemożliwe. Poczucie humoru, zabawa i najlepsza muzyka na świecie - czego chcieć więcej na imprezie?

Piotrek Zalewa
Prawdopodobnie moja propozycja w ogóle nie będzie brana pod uwagę, gdyż jest ona niezgodna z regulaminem konkursu. Odpowiedź na pytanie, jakiego artystę chciałbym zobaczyć brzmi - wszystkich. Bardzo mi przykro, jednakże każdy z tegorocznego line-upu jest dla mnie numerem jeden imprezy. Taki już charakter Time Warp, że tam nie gra nikt przypadkowy - każde nazwisko w jakiś sposób odcisnęło piętno na dzisiejszą scenę muzyki minimal/techno/house.Grają najważniejsi, legendy, obiecujący artyści - starannie wyselekcjonowana grupa artystów sprawia, że jedynym moim marzeniem na dzień 27.03 jest dzień świstaka - tak, abym mógł każdego zobaczyć i usłyszeć. To tak jakby kazano wybrać, którego rodzica bardziej się kocha - jakby się chciało, nie da się :)

Artur Romejko
Time Warp to festiwal, który wybrałem w tym roku nie ze względu na konkretnego didżeja. Pytanie jednak dotyczy, który interesuje mnie najbardziej i dlaczego. Jeśli już mam wybierać, chociaż jest ich wielu, wskażę na Pana Hawtina, a konkretnie to bardziej interesuje mnie jego live act jako Plastikman. Richie Hawtin to didżej, który wywarł na mnie największe wrażenie w 2009 roku swoim występem podczas najlepszego festiwalu w Polsce (według mnie) - Audioriver w Płocku. Mimo tego, że słucham takich klimatów od niedawna, to już trochę wyrobiłem sobie gust. Występu Plastikmana na pewno nie odpuszczę w nocy z 27 na 28 marca. Dlaczego? Kto był na Audioriver, ten wie. Klimat jaki panuje podczas setów Hawtina, to po prostu jakaś magia. Niektórzy powiedzą nawet, że to tak, jakby grał akurat guru naszej sekty, do której należymy od dawna. Po prostu otoczka jego występów może zasługiwać na to miano. Szczególnie zachwyciło mnie intro i tego samego spodziewam się podczas Time Warp. Panowie z labela M-nus wiedzą, jak oczarować ludzi. Do tego rewelacyjne wizualizacje, minimalistyczne, jak sama muzyka, ale całość tworzy po prostu nieziemski klimat. Nic tylko zagłębić się w tym wszystkim i zrelaksować. Choć Time Warp mam już od dawna w planach, wlotka będzie mile widziana ;].

Jacek Grzebisz
Na Time Warp zagra w tym roku wiele znanych nazwisk: Dubfire, Richie Hawtin, Laurent Garnier, Sven Väth. Każdy grający tam dj jest geniuszem w tym co robi. Lecz moim wyborem jest Felix Kröcher! Pan i władca Techno! Po raz pierwszy usłyszałem go na Mayday w Katowicach w 2009. Set, który zagrał sprawił iż, miałem ochotę wskoczyć do głośnika i zostać tam na wieki. Sposób w jaki bawi on się podczas grania za konsolami (i nie tylko :D) sprawia, że klimat imprezy, jak i kontakt z publicznością jest jeszcze większy. Mam nadzieję ..prr.. zle.. jestem pewien, że na Time Warp pokaże ponownie klasę przez duże "K" i wprawi mnie znowu w ten magiczny stan 100% połączenia z muzyka. Z góry dzięki za wysłuchanie i do zobaczenia na TIME WARP !

  komentarze: 3
Środa, 3 marca
2 bilety na żywą legendę drum'n'bassu Roniego Size'a!

O tym dżentelmenie słyszeli nawet ci, dla których drum'n'bass to niekoniecznie ulubiona muzyczna szuflada. Roni Size w latach 90. szturmował MTV z prawie każdym kolejnym singlem, jego albumy sprzedawały się w setkach tysiącach egzemplarzy, a bilety na występy sprzedawały się na pniu. W porównaniu z tamtymi czasami nie zmieniła się tylko sytuacja koncertowa Brytyjczyka. Najbliższy weekend to prawdziwy Weekend Roniego Size'a w Polsce - w piątek drumowy mistrz pojawi się w warszawskiej Piekarni, a dzień później w CSG w Gdańsku.

http://www.bbc.co.uk/1xtra/bailey/media/roni_size_400x300.jpg

Mamy dla Was dwie wejściówki na warszawski występ tego wyjątkowego artysty,który jakiś czas temu zasmakował koncertowania z żywym zespołem. Tym razem zagra jak rasowy DJ i z całą pewnością będzie to podobnie wybuchowe wydarzenie, jak ostatni set w poznańskim SQ, z którego relację wraz z wywiadem z Ronim opublikowaliśmy w jednym z DJmagów. Wpisujcie imiona i nazwiska, losowanie w piątek około 10:00.


Dirty Beats
  komentarze: 22
Środa, 3 marca
3 wejściówki na żywą legendę techno Surgeona!

To zawsze fantastyczna sprawa mieć okazję na bliskie spotkanie z artystą, który swoje pierwsze kroki w świecie elektroniki stawiał, gdy nam się jeszcze o techno nawet nie śniło. Surgeon to jedna z najwybitniejszych postaci w całej historii muzyki technicznej, pierwsze swoje produkcje wypuszczał już w 1991 roku. Wielu ekspertów uważa go z jedną z najbardziej wpływowych postaci w historii, pochodzący z Birmingham weteran minimalistyczne i mocno parkietowe nuty serwuje niezawodnie w najlepszych klubach świata, w międzyczasie był mocno związany z kultowym Tresorem, stąd jego obecność na kolejnej edycji mocnego cyklu w poznańskim Eskulapie.

Surgeon jak sam twierdzi wywodzi się z hip-hopu i wczesnego electro, bardzo lubi w swoich ekscytujących setach sięgać po klasykę choćby w postaci numerów Kraftwerk. Wśród swoich faworytów wymienia również takie tuzy nieprzeciętnej muzyki, jak Can, Faust, Coil, Psychic TV. Już w piątek w Eskulapie szykuje się więc niezapomniana impreza z żywą legendą techno, nie przegapcie tej okazji! Mamy dla Was 3 pojedyncze wejściówki na to wydarzenie, wpisujcie nazwiska i czekajcie na losowanie, które odbędzie się w piątek około 10:00.   


Surgeon live @ Fabrik Madryt 2008
  komentarze: 29
Poniedziałek, 1 marca
Konkurs: na jakie albumy/kompilacje czekacie w tym roku?

Jeżeli nie lubicie słuchać albumów tudzież kompilacji, macie problem z tego typu długimi formami, to pytanie i konkurs nie są dla Was. No chyba że wbrew własnym zwyczajom akurat teraz czekacie na jakąś płytę z utęsknieniem. Ciekawi jesteśmy czy są jakieś krążki zapowiedziane na 2010 rok, na które ostrzycie sobie zęby już teraz, odliczając dni do dnia premiery. Dajcie znać, wśród wszystkich uczestników zabawy rozlosujemy dwa albumy polskiej produkcji (Novika, Modfunk).  

Przy okazji możecie napisać, która z premier, które miały miejsce w styczniu i lutym wpadła w Wasze ręce i uszy i nie może z nich wypaść. Czy w 2010 doczekaliśmy się już albumu albo kompilacji, która rzuciła na kolana? Dwa miesiące upłynęły bardzo szybko, czy przyniosły choć jedną płytę, w której się zakochaliście? Mamy swoje propozycje, ale nie chcemy niczego sugerować:-).

 

  komentarze: 31
Poniedziałek, 1 marca
Latający Cyrk Setha Troxlera

Seth Troxler – Boogybytes vol. 5
(BPitch Control)

Fantastyczna rzecz – zachwycająca, wręcz zniewalająca. Już nikogo nie powinno dziwić, że w podsumowaniu roku 2009 czytelników Resident Advisor, Seth uplasował się w pierwszej dziesiątce. Jeżeli wszystkie jego sety są jak ten miks, za rok będzie jeszcze wyżej we wszelkich podsumowaniach. Urodzony w Michigan w USA, a podbijający obecnie Berlin Troxler to prawdziwy magik. Bardzo odważnie żongluje konwencjami, połowa numerów to stosunkowo dziwaczne, nasączone narkotyczną aurą propozycje, a jednak ogólny wydźwięk jest bardzo pozytywny, nie wspominając o tanecznym potencjale.

Główne tematy basowe są czytelne i łatwo wpadające w ucho (czy raczej w nogi), choć na innych ścieżkach poszczególnych tracków dzieją się rzeczy zasługujące na osobne, dłuższe opowieści. Troxler wszystko precyzyjnie sobie przemyślał – intro składa się właściwie z trzech tracków, potem fascynujący zestaw: Craig Smith & The Revenge gładko przechodzący w westernowo-jazzujące cudo „Right At It” Baeka, następnie mroczna Dinky i N/A na rozluźnienie… Tylko na chwilę jednak, trudno remix Hawtina dla Spektrum (2003 rok) potraktować jako rozwinięcie poprzedniego tematu. To wprowadzenie do przedostatniej części miksu – dusznej i minimalowej, z której Troxler wyprowadza nas własnym remiksem dla Heartthroba. Końcówkę zaplanował bowiem bardzo przestrzenną, z epilogiem w postaci wokalu Karin z Fever Ray (własny remix do „Seven”). Brak słów, proszę państwa!

10/10 (Marcin Żyski)


Baeka
  komentarze: 3
Sobota, 27 lutego
Sonda: najciekawsze polskie labele

Rzecz jasna mamy swoje własne propozycje i za pomysłem jednego z czytelników bloga już zaczęliśmy tworzyć materiał o mniej lub bardziej znanych polskich labelach czy - jak to przeważnie bywa w dzisiejszych czasach netlabelach.

Jeżeliby sugerować się tym, co się dzieje w skrzynce mejlowej redaktora naczelnego polskiego Maga, można pomyśleć, że polskie labele powstają jak grzyby po deszczu każdego prawie dnia. Czy za ich ilością idzie jakość to już inna kwestia - stąd też chcemy zapytać o zdanie również Was. Które labele osobiście polecacie, na których można polegać, które świetnie się rozwijają, o których warto napisać więcej? Dajcie znać, napiszcie też jakiego macie mejla, bo wśród wszystkich proponujących rozlosujemy 3 single z nową muzą.

  komentarze: 67
wpisów na blogu: 371 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38

Magda: jestem Polką!

O Magdzie i innych światowej sławy artystach z polskimi korzeniami.

Festiwalowe szaleństwo 2010

Najlepsze klubowe wydarzenia tegorocznego lata w Polsce i na świecie.

Faithless

Ekskluzywny wywiad z Maxi Jazz dla polskiego DJ Maga

Powrót do Detroit

Historia gatunku od którego prawdopodobnie wszystko się zaczęło.

Gdzie jest najwięcej dobrych klubów?

Kraków

Wrocław

Trójmiasto

Warszawa

Poznań