Niedziela, 25 lipca
Największa tragedia w historii clubbingu

Na pewno każdy z Was już wie, na pewno każdy jest wstrząśnięty. 19 ofiar, ponad 300 rannych, to mógłby być każdy z nas. Zginęli ludzie niczemu winni, nie przez swoje agresywne zachowanie, nie przez zażywanie narkotyków, po prostu mieli strasznego pecha być w tym czasie w niewłaściwym, tragicznym miejscu. Przez bezmyślność organizatorów młodzi ludzie idący się zabawić na - jak dotąd - bezpiecznej i sympatycznej imprezie, nie wrócili z niej cało do domów. Wielu martwi się o to, że to koniec Love Parade, ale może to dobrze? Po co nam właściwie imprezy na 1.5 miliona ludzi? Niebezpieczeństwo jakiejś tragedii w tak ogromnym tłumie zawsze istnieje i jest dużo większe niż w przypadku innych, mniejszych imprez masowych. Po co więc ryzykować? Napiszcie co myślicie na ten temat. Jeszcze nigdy o Love Parade z taką uwagą nie mówił cały świat, szkoda, że w tak okropnym kontekście...


Nieszczęsny tunel
  komentarze: 42
Piątek, 23 lipca
Sonda DJ MAGA: gdzie bawicie się w wakacje? (konkurs)

Czy w wakacje bawicie się więcej i częściej niż w pozostałych częściach roku? Chodzicie do klubów? Jeśli tak, to jakich? Zaliczacie festiwale? Jeśli tak, to jakie i dlaczego?
Jak wygląda lato w wykonaniu polskiego klubowicza, miłośnika tanecznej muzyki elektronicznej? A może więcej czasu spędzacie na grillach, spotkaniach ze znajomymi, domówkach czy w pubach nad jeziorami albo morzem? Czy krążycie po Europie szukając wrażeń na zagranicznych imprezach/festiwalach?


http://www.radarradio.com.au/blog/wp-content/uploads/2009/12/summer-festival.jpg


Dajcie znać jak to u Was wygląda, najciekawsze wypowiedzi wydrukujemy we wrześniowym DJ MAGU, a oprócz tego nagrodzimy trzema ciekawymi płytami CD z nową muzyką.
Koniecznie albo się zalogujcie albo wpiszcie mejla.

  komentarze: 19
Czwartek, 22 lipca
Absorbujący, głęboki i mistyczny Jacek Sienkiewicz

Dla jednych ostatnie kilka kawałków Sienkiewicza to już zbyt kosmiczne odjazdy, narkotyczne wizje szalonego techno-naukowca, który poszukuje nie tanecznych hooków, a metafizycznych przeżyć, a dla innych Jacek pozostaje jedynym w naszym kraju artystą z kręgu techno, który może się równać z największymi na świecie i którego każda nowa propozycja zasługuje na dużą uwagę. „Who Told You That?” w porównaniu do paru poprzedników ma dużą szansę zrobić furorę równieżna imprezach.


W odpowiednim momencie imprezy mroczna atmosfera, niepokojące śmiechy i wiercący w głowie dwu-dźwiękowy motyw główny (ciągnący się i powtarzający w nieskończoność) mogą spowodować szaleństwo (świadomego muzycznie) tłumu. To może być przeżycie nie z tej ziemi, tym bardziej, że od piątej minuty nasz as dorzuca jeszcze zaskakującą i cudownie dudniącą partię basu... U nas w redakcji gramy dziś już po raz dziesiąty, dobre ochłodzenie w momencie, gdy na termometrze w słońcu 47.2 stopnie...

Oto link do tej perełki: http://soundcloud.com/recognition/who-told-you-that

  komentarze: 6
Czwartek, 22 lipca
Fusion F & Come T wciąż w formie (konkurs!)

Mamy nadzieję, że kolejnego artykułu o tym duecie nikt nie będzie kwitował tekstem w rodzaju „Znowu oni? Pewnie mają znajomości w dj magu”. Nawet ci, którzy tak pomyślą, zapewne zamkną usta po przesłuchaniu najnowszego kawałka naszego coraz bardziej eksportowego duetu. Mocarne brzmienie, świetny klimat, intrygujący sampel, jak dla nas pełne zawodowstwo i światowa pierwsza liga. „Sol Divino” to kolejny ciekawy, wciągający utwór od Fusion F & Come T, dowód na to, że panowie niesamowicie się rozwijają i nie spuszczają z tonu. Warto nadmienić też, że zremiksowaniem kompozycji - z niezłym skutkiem - podjął się inny polski producent, w tej chwili mieszkający w UK czyli Robot Needs Oil.

Konkurs – redakcja DJ Maga pilnie poszukuje innych polskich producentów, którzy potrafią w tak mistrzowski sposób budować progresywny klimat. Kilku mamy już na oku, ale ktoś nam mógł umknąć, więc czekamy na Wasze propozycje. Do wygrania najnowszy, wakacyjny numer DJ Magazine Polska, w którym między innymi artykuł o dzisiejszej progresywnej scenie „Progressive 2010” autorstwa Huberta Maćkowiaka. Czekamy!


Sol Divino
  komentarze: 12
Czwartek, 22 lipca
Flying Lotus: klip roku?

Jeżeli jeszcze nie dotarła do Waszej płytoteki czy na Wasze dyski muzyka tego nieprzewidywalnego geniusza, być może ten niesamowity teledysk jej w tym pomoże. Flying Lotus ostatnimi dwoma albumami bezsprzecznie wskoczył do panteonu z najważniejszymi elektronicznymi wykonawcami ostatnich lat, niektórzy idą dalej i twierdzą, że to jeden z największych innowatorów w historii. Kolejne niesamowite odkrycie kultowej wytwórni Warp – koniecznie sprawdźcie „Los Angeles” i „Cosmogramma”, dwie płyty, które nikogo nie pozostawią obojętnym: albo je pokochacie albo znienawidzicie. Tak to już bywa z czymś nowym i niespodziewanym...


http://incubate.files.wordpress.com/2008/07/flyinglotus.jpg

Ciekawe czy najnowszy klip Flying Lotusa znajdzie swoje miejsce w którejś z muzycznych telewizji? W komentarzach na youtube znaleźć można opinię, że jest to „nowy, najbardziej zjarany klip wszech czasów”. Na pewno dołącza do grupy niesamowitych teledysków choćby Aphex Twina i Mouse on Mars. Zresztą, muzycznie to też niedaleko...


Nowy Flying Lotus
  komentarze: 4
Środa, 21 lipca
Koty i Psy znów w centrum uwagi

Jeden z najprężniej działających na zachodzie duetów z Polski, Catz 'n Dogz, po wielu udanych działaniach na międzynarodowym rynku muzyki tech-housowej, zaskakują nas nieco innym klimatem.

Wszystko za sprawą EP-ki Jaya Shephearda, w której dwa z trzech utworów stanowią remiksy właśnie szczecińskiego duo. Oryginał celowo pominiemy, przechodząc do opisu interpretacji Koto-psów. Tym razem mamy do czynienia ze znacznie cięższym w moim odczuciu brzmieniem, niż prezentowane przez nich ostatnimi czasy leciutkie, housowe beaty. Mimo to nie da się odmówić obu remiksom emanowania hedonistyczno-parkietowym optymizmem. I choć do skonstruowania breakdownu użyte zostało dość podniosłe połączenie instrumentarium i konstrukcji melodii, jak na tego typu muzykę, to żaden z utworów nie krzyczy nadmiernym patosem i nie sprawi, że podczas trwania dziury zwyczajnie zapadniecie w letni letarg. Przy okazji polecamy też świetne EP wydane w Mothership o swojskim tytule 'Warsaw By Night'.


Shelter EP
  komentarze: 7
Środa, 21 lipca
Album tygodnia (do wygrania!): Mathew Jonson

Mathew Jonson – Agents Of Time
(Wagon Repair)

http://www.radiodeea.ro/phps/images/stories/2010/march_2010/agents_of_time_by_mathew_jonson.jpg


Cobblestone Jazz na ostatniej płycie udowodnił, że minimalistyczna elektronika może brzmieć arcyciekawie. Panowie przy użyciu kilku zaledwie dźwięków, w tym charakterystycznych dla CJ vocoderowych wokalnych wstawek, potrafią zmontować całość, która bynajmniej nie jest nudna czy monotonna. Świetne wyczucie jeśli chodzi o aranż i błyskotliwe, wysmaczone zestawienie dźwięków to największe atuty drugiego albumu CJ. Mózgiem projektu Coblestone Jazz jest zdecydowanie Mathew Jonson, którego jeszcze ciepła, solowa, debiutancka (!) płyta jest do wygrania w naszym konkursie.

http://www.higher-frequency.com/j_party_report/september06/23yellow/big01.jpg

Na rynku pojawia się mnóstwo rozmaitych albumów, jednak zawsze jest kilka wyczekiwanych, które są dużym wydarzeniem jeszcze przed oficjalną premierą.
Jonson to muzyczne zjawisko i intrygujący, oryginalny styl. Na „Agentach czasu” słychać, że jest to hi endowy poziom, że mamy do czynienia z nietuzinkową postacią, która nie odcina kuponów od swojego dorobku. Wciąż pojawiają się subtelne melodie, niepowtarzalny groove, a wszystko jakby nabrało powietrza. Jonson wciąż brzmi świeżo, nawet starsze produkcje, jak „Marionette” są jak najbardziej aktualne i potrafią przywalić mroczną, tajemniczą atmosferą z potężnym rozmachem. Niby minimal, niby niewiele się dzieje, a jednak głębia brzmienia, mnogość gatunkowa i dźwiękowa (porównajmy choćby down tempowe, mroczne „Night Vision” i „Sunday Disco Romance” w klimacie… disco) sprawiają, że dochodzimy do wniosku, iż pan Jonson to bez wątpienia chodząca, muzyczna encyklopedia. Jednak zaskakujące jest, że więcej na AOT sennych, magicznych, samotnych i smutnych produkcji niczym u Boards Of Canada. Surowa, zimna elektronika w czystej postaci.

8/10 (Marcin Piątyszek)

Konkurs! Do wygrania album Jonsona. Pytanie konkursowe: najlepszy kawałek w dorobku Mathew Jonsona. Wpisujecie też nazwiska albo adres mejlowy.

 


Agents of Time
  komentarze: 12
Poniedziałek, 19 lipca
Static Sense i jego 6 EP-ek

Chocolate Cube
(Tight Lipped)

Addicted To Life
(Percent Records)

Ass
(Stanch)

Play-Pause
(Levitate)

Black Heart
(Homage)

Software Drivers
(Dirty Stuff)

http://www.beatportal.com/uploads/galleries/wiki/Static_Sense_medium.jpg


Niedawno jako o najbardziej zapracowanym polskim producencie pisaliśmy o Kosiku, ale to już chyba przeszłość. Nowym liderem zdaje się być Static Sense, za którym dosłownie nie nadążamy. Tak, wiemy, że nie ilość jest ważna, ale w przypadku tego pana, na pewno nie można mówić o braku jakości. Co więcej – Static Sense ma o wiele większe ambicje, niż większość producentów tanecznej elektroniki, nie tylko biorąc pod uwagę nasz kraj. Nie wszystkie produkcje rzucają nami o ścianę, ale większość zawiera elementy, który co najmniej intrygują. Static Sense w świecie, gdy (prawie) każdy próbuje swoją muzyką wpasować się w sety konkretnych didżejów czy katalogi konkretnych wytwórni, ciągle ryzykuje. Do tego stopnia, że trudno niektóre kawałki jednoznacznie  sklasyfikować, ale w wielu przypadkach mocno zaciekawiają.

Co więc on potrafi? Na EP „Chocolate Cube” umiejętnie bawi się stylistyką „plumkającego tech-house'u”, zwłaszcza „A Oh Up!” ma w sobie dużo energii i aż prosi się o wykorzystanie na imprezie. W „Addicted To Life” penetruje rejony M_nusowe, atakując armią mikrodźwięków. Na „Ass EP” mamy zarówno skoczny tech-house, jak i skrzyżowanie techno z prog house'em, a „Poniedziałek” w Levitate to właśnie jedna z tych nietuzinkowych i niezidentyfikowanych stylistycznie propozycji, które przekonują, że Static Sense ma w głowie dużo muzyki i stać go na zaskoczenia. Dość nieoczywisty housowy groove mamy też w „2 Move” z EP „Black Heart” (numer tytułowy to z kolei krótki romans z deep house'em). W „Software Drivers” znów napotykamy na nietypowy, ciekawie połamany beat, kolejne dwa kawałki z EP dla Dirty Stuff to znów rzeczy z innej beczki – najpierw techno-electro, potem deepowa niespodzianka z pijanym fortepianem... Rozstrzał naprawdę duży – do niektórych nagrań można się przyczepić, że jakby niedokończone, do innych, że przedobrzone, ale cieszy fakt, że Static Sense wciąż ma w sobie ducha eksperymentu i zapewne nie spocznie, póki nie wysmaży czegoś wielce oryginalnego (i jednocześnie poukładanego na tyle, że świat oszaleje). Trzymamy kciuki.

7/10 (Jarek Janiszewski)


A Oh Up!

Addicted to Life

Black Heart
  komentarze: 10
Poniedziałek, 19 lipca
Pier Bucci 'Amigo' (rozwiązanie konkursu)

Pier Bucci – Amigo
(Maruca)

http://factmag-images.s3.amazonaws.com/wp-content/uploads/2010/02/pierbucci.jpg

 

Znany u nas ze współpracy z Jackiem Sienkiewiczem, pochodzący z Chile Pier Bucci przygotował dla nas pachnący Ameryką Południową kąsek, idealny dla fanów Luciano, jak również... ścieżek dźwiękowych do filmów Almodovara czy Saury. Szkoda, że w ostatnich sezonach nasłuchaliśmy się tylu hiszpańskojęzycznych wyjców, że odczuwamy pewne zmęczenie materiału. Słuchając „Amigo” wyobraziłem sobie jednak, że to pierwszy taki album w historii i z miejsca się w tej muzyce zakochałem. To pewnie kwestia doboru sampli – każdy z nich szybko zyskuje sympatię i długo się nie nudzi. Być może dlatego, że Almodovarowe pieśni w większości przypadków nie są tu ograniczone do 2-sekundowych próbek, tylko stanowią dużo bardziej rdzenny element tej muzyki.

http://www.xlr8r.com/files/pbamigo_022310.jpg

A propos rdzenności – ponoć Pier wykorzystał tu kilka klasycznych czilijskich piosenek, które zna od urodzenia, może stąd wyczuwamy, że nie mamy do czynienia z wymuszoną formułą techno + sampelek latino, a z czymś więcej. Południowoamerykańską krew Bucciego słychać w aranżacjach bębenków, które bujają tu bardziej niż u większości Europejczyków próbujących swoich sił w minimalistycznym bongos housie. Udało się też Pierowi uzyskać lekkość i klimat, mimo oszczędnego instrumentarium niczego nam nie brakuje, a latynoskie motywy w większości przypadków (może poza „La Payaya”) nie irytują, raczej działają na nas jak szklanka zimnej wody w upalny dzień albo odwrotnie – ogrzewający sweterek w zimową noc. Bezpretensjonalny i uroczy album.

8/10 (Marcin Żyski)

Pytanie konkursowe: Jaki jest Wasz ulubiony film hiszpańskojęzyczny?

-------------------------------------------

Dzięki za wszystkie propozycje filmowe, niektórych nie znaliśmy, więc z chęcią sprawdzimy. A płytę Piera otrzymuje: 

martin_bk@o2.pl. Czekam na dane pod adresem marcin@djmag.pl. 

Fragment albumu
  komentarze: 21
Sobota, 17 lipca
Siasia & Friends B'day w INQ - wejściówki rozdane!

Uwaga nasi czytelnicy na Śląsku – w Katowicach, ale nie tylko. Na dobrą imprezę przecież warto jest przejechać parę kilometrów, a w sobotę 17 lipca taka dobra impreza się zapowiada. Swoje kolejne urodziny świętować będzie zapewne dobrze Wam znany polski DJ, producent i szef labelu Dirty Stuff czyli Siasia. Już teraz wszystkiego dobrego od redakcji DJ Maga, sto lat również dla innych jubilatów, którzy pojawią tej nocy w klubie INQ. Spójrzcie na plakat – swoje święto mają wszyscy zaznaczeni tortami.

 

Siasia & Friend's B'Day Night już w sobotę w katowickim INQbatorze, oprócz jubilata na 2 scenach, swoje muzyczne, techniczne podróże zaprezentuje ponad 10 artystów z całego kraju. Wśród nich m.in. prawdopodobnie najmłodszy producent minimalu na świecie: utalentowany, 15-letni Oscar Burnside. Didżejska ekipa gwarantuje muzyczną ucztę w najlepszym technicznym wydaniu! Sprawdźcie sami, czy nie są to zapowiedzi na wyrost. Mamy 3 wejściówki dla chętnych – napiszcie jak się nazywacie i jakiego rodzaju techno chcielibyście usłyszeć na tej imprezie?

Wejściówki otrzymują:

1. Mateusz Mucha
2. Kamil Morkisz
3. Mateusz Jabłonka

Przyjemności!


Siasia i jego Huta
  komentarze: 11
wpisów na blogu: 371 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38

Magda: jestem Polką!

O Magdzie i innych światowej sławy artystach z polskimi korzeniami.

Festiwalowe szaleństwo 2010

Najlepsze klubowe wydarzenia tegorocznego lata w Polsce i na świecie.

Faithless

Ekskluzywny wywiad z Maxi Jazz dla polskiego DJ Maga

Powrót do Detroit

Historia gatunku od którego prawdopodobnie wszystko się zaczęło.

Gdzie jest najwięcej dobrych klubów?

Kraków

Wrocław

Trójmiasto

Warszawa

Poznań